Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2016

/Zoefel 1 – Trwoga i przywołanie – fragment/

***

Przyszedłem i stanąłem, 
plunąłem w twarz sobie, memu odbiciu. 
Porzuciłem słowa, odszedłem.

Jestem splamiony. 
Nie przelewam krwi. 
Wszechrzeczy, 
dobądź mych słów.

Oto jest siła mego imienia.
Nazywaj mnie Proch.
Pozbądź się uczuć,
skaml w gniewie.

Powiedz mi:
jestem Krew.

Posiądziesz  zmysły, 
mów do mnie. 
Usłucham kołatania.
Wezwij mnie: Bezczas.

Uniosę się nad pragnieniem. 
I wtedy zwróć się, po imieniu:
Pierwszy,
Początek 
i Koniec.

Twoja próba.
Nie dobywaj ręki.
Jestem, który był.
Otwórz drzwi.

Podziel ból, 
pragnij mnie, 
skosztuj zmęczenia.
Przywołaj imię w nazwie człowieka.
Wypełnij komnatę ogniem, 
zgładź zimnym tchnieniem powietrze.

Zapragnij ziemi pod stopami, 
wody na dłoniach.
Zatrzymaj czas ręką, 
dobądź swego brzucha.
Wypowiedz imię w milczeniu.
Nazwij mnie Bogiem. 

Niech porywa siła.
Narodziłem się w świecie, 
końca istnienia.

Przychodzę znikąd. 
Zechcesz wrócić ze mną?
Nicość: to mogę zaoferować. 

Jestem, mój ma…

Psalm słońca

Stanąłem u wzgórza, tego, co Mojżesz.
Negbet, Hermon, Sapona, Syjon. 
I ujrzałem słońce złaknione. 
Pan ustanowił ziemi światło, 
odganiając ciemność. 

Wyznaczył początek i koniec, 
po nocy, dzień nadchodzi błogi.
Wielki jest Pan i imię Jego przednie,
bo sprawił, że słońce wschodzi. 

Poderwał gwiazdy z posad.
I usadowił w bramach.
Na Kadesz, Ur, Cuzco i Xianie. 
Odbiciem słońca liczonych braci.

Płoną blaskiem czerpanego światła, 
z mych odległych miast. 
Przejrzyj się w tym, 
i zapamiętaj: nie jesteś sam.

Cień w odbiciu ziemi, 
po tym poznaje, że duch trwa. 
Poranki i południa, 
spędzam pod cedrem. 

Ścieżki wyznaczam za dnia, 
nocą przemierzam, głosząc:
Pan prostuje me drogi, 
Jego jest człowiek, 
ścieżki wyznaczył. 

W wielkiej dolinie,
u podnóża gór skalistych, 
ustanowił światło za dnia.

Zapanował blask, 
zrywając z szal. 
Wielki Pan,
bardzo mi brak, 
wieczne imię.

Niech wielka rzecz, 
tu człowiek patrzy.
I nie widzi, 
czyniąc znak miłosierdzia.

Ziemia w przymierzu:
słońce się budzi.
Krąg, dar życia. 
Nie trzeba słów.

Zdecy…

W kwestii Ba’ala

Uziel, z łaski Pana Strażnik Słów,
w dniu tym zapisał:
Pan przedarł się samotnie.

Prawdą jest, że Ba’al to istota życia,
a jego słowo to potęga.  
Myśli w kręgu Szeolu kroczą za nim.

Noc jest w mocy,
Na życie spojrzeć mocniej.
Istnieje.
I zażądam słowa.

Przegrywam,
składając ofiarę  ślepcom.
W krwi mogę przeglądnąć się obliczu.
Nie zwątpisz, a kiedy ustanę usłuchasz.
- Ja jestem Ba’al.

Po nocy wzejdę nad doliną.
Wzgórze zerwie pęta.
Objawione czasy,
zza pleców cisnę żywot.







Początek

Inwokacja uczty
Wielki Ojcze, w imię Twoje. Przyzywam, w obecności zebranych, moc czarnego słowa i oceanu duszy. Z tchnienia wołając, ku zatrwożonej jaźni: Przybądź panteonie, zasil słowo energią wieczności.
Chwalimy Twe oblicze Panie Przestworzy, ku Tobie idąc, zwiastujemy drogę. Wzywamy na ucztę, oddając ofiarę z materii. Zebrani w wielkim świecie, otwieramy nasz krąg. Rysując granice, oznaczamy ramiona, nadając imiona śmierci, znacząc światłem widoczność.
Siłę przelewamy ku chwale, wołając potęgi wielkości: Ave victim! Victim Ave!
Nędzność świata objawia się oczom. Zamykamy największy z sekretów, aby oddać jednemu nasze imiona. Utrwalamy w chwale starania, Lilith przybyła zaciekła, Numa otwiera swą gardziel. Umieram dla świata, zwątpił on w Twe imię.
Największy sekret czasów istnienia: Ziemia daje moc tworzenia. Wznosimy się ku chwale, w jednym skinieniu, czekając słowa. Droga wyznaczona, wejrzyj w te sprawy. Moc zmierza w kierunku celu. Obrany, zostanie osiągnięty.






Uczta
Obmierzłe, zgruchotałem ciało, któr…

Do Fałszywego Samarytanina

Lucanusie, wygnańcu Lukanii!
Słowem twe imię napiętnowane, 
dar sekutnicy zraniony w pożodze. 
Duch ukradł umiłowanie, 
skrył się w mordzie. 
Powiadam ci, łez nie starczy w popiele.

Fałszywy człowieku, jadzie ziemi!
Samarytański chłeptaczu wymiocin kłamstwa.
Poznałeś prawo i doświadczyłeś słowa.
Wybrałeś wersy, które były znaczone.
W nich upoiłeś rzekomą dobroć.
Przejrzał to Pan, który zmierzył twe winy.
Zapisuję w Księdze Wyklętych.
Astarte będzie twą drogą.
O Lilith udławisz swe usta.

Uwierzyłem w dobroć,
Bo tak kazał Pan.
Zwątpiłem, bo jadem twe serce.
Bolało mnie, 
gdy rzucił we mnie kamieniem.
Działasz skrycie.
Karle czupurny.
Szumowino, zakrywająca usta do śmiechu.
Żałosny robaku fałszywych obrazów.

Kazałem odstąpić od owcy, nie posłuchałeś!
Szykuj się na sąd.
Duchy Ziemi przemierzą twe leża.
I poczują nieprawość w tobie.
Ześlą gniew, którym się podpierasz.


W języku Eremu przeklinam twe imię!
Stań się potępiony. 
Wymazano cię z Księgi Żyjących. 
Samotny stałeś się dla świata. 
Odkupieńcze!
Ten, kto krzywdzi zost…

11 przykazanie: I niech się stanie wolność

Trzeba wierzyć w ludzi. Każdy z nas posiada jakieś doświadczenia życiowe oraz ugruntowane na ich bazie przekonania. Wolność wyboru określana się też swobodą, dodajmy obywatelską i stanowi rzecz bardzo współcześnie powszechną. Wolny to ktoś luźny, rodzimy, swobodny w znaczeniu przymiotnika. Wolny to ktoś, kto może dokonywać wyboru. Wolny to taki, który może decydować sam o sobie. I nie jest skrępowany zakazem ani nakazem. Jeżeli ktoś jest pozbawiony wolności to znaczy, że został uwięziony za złe korzystanie z tej wolności lub zagrażał wolności innych. Musiał zostać odseparowany, do czasu aż zagrożenie znikło. Może też być pozbawiony wolności, bo płaci za czyny, których się dopuścił. Czyny, które szkodzą ogółowi. Zatem, jeżeli ktoś okrada społeczeństwo i nie ponosi konsekwencji to czy znaczy to, że korzysta on z wolności czy też może oznacza to, że wolność to stan, w którym człowiek jest jak taki wolny najmita z wiersza M. Konopnickiej, który jak chce może żyć albo umrzeć. …

Rozmowa Strażnika Raju, Stwórcy, Szatana i Człowieka

Strażnik Raju
Pewnego dnia, spotkacie to, czego szukaliście. Przystańcie wówczas i zastanówcie się. Nie bądźcie w tym obłędni. Doświadczycie waszego świadectwa i dane wam będzie uwierzyć. Bowiem Nazarejczyk wiedział, po co zstąpił na podole, aby dać nowe przymierze. Pan znając jego los, posłał go na misję, którą wypełnił życiem. Wygnaliście go, jak psa. Tak przepędzacie też mędrców spośród siebie. Tak też mordowaliście Mojżesza. Nasze myślenie jest inne od waszego. Nie potrafimy jak wy, snuć przędzy nienawiści. Nie dane wam będzie poznać treści, a wszystko co wyznacie przed sobą zaświadczy o tym, co obudziliście, czcząc bogactwo waszego rodzaju. Nadejdzie czas, w którym odsłonięte zostaną wam nasze zamiary, sprawimy, iż nauczycie się mówić i rozumieć słowa, które wcześniej tak sprzeniewierzyliście. I tego dnia wzniosę się po raz ostatni, by otworzyć memu Panu bramy. Stańcie po naszej stronie lub walczcie, z nędznym żywotem, przedzierajcie się w swych szeregach, ku nam prowadząc życ…

Świat idealny według Jezusa z Nazaretu

W idealnym świecie ludzie darzą się szacunkiem i wzajemnym zrozumieniem. Brak jest zawiści, a wszystkim kieruje rozum i rozsądek.
Przestrzegane są zasady i życie ludzkie stoi na najwyższym piedestale.
W takim świecie nie brakuje na leki, na zdrowie i jedzenie. Stosowane są zasady, powszechne prawa i reguły.
Prawa muszą być proste. Człowiek chce żyć i przetrwać. Potrzebuje zupełnie niewiele do  spełnienia tego warunku. W świecie zdominowanym przez układy i interesy ludzi, życie przesuwa się na plan dalszy, a wszystko zyskuje swoją cenę. Nie zdajemy sobie sprawy, ile kosztuje to cierpienia, sprowadzając rzeczywistość zależności i prześladowań. Niepotrzebne relacje szkodą ludziom. Człowiek żyjący w swych społecznościach jest oddzielony od naturalnych zachowań i emocji, które są charakterystyczne dla gatunku. W rozwoju, uspołecznił się i stał istotą zamkniętą. Poddani codzienności nie zdajemy sobie sprawy z tego, co dzieje się w szerszym aspekcie. Jesteśmy niewolnikami systemów i idei, dla l…