Przejdź do głównej zawartości

Początek




Inwokacja uczty

Wielki Ojcze, w imię Twoje.
Przyzywam, w obecności zebranych,
moc czarnego słowa i oceanu duszy.
Z tchnienia wołając, ku zatrwożonej jaźni:
Przybądź panteonie, zasil słowo energią wieczności.

Chwalimy Twe oblicze Panie Przestworzy,
ku Tobie idąc, zwiastujemy drogę.
Wzywamy na ucztę, oddając ofiarę z materii.
Zebrani w wielkim świecie, otwieramy nasz krąg.
Rysując granice, oznaczamy ramiona,
nadając imiona śmierci,
znacząc światłem widoczność.

Siłę przelewamy ku chwale,
wołając potęgi wielkości:
Ave victim! Victim Ave!

Nędzność świata objawia się oczom.
Zamykamy największy z sekretów,
aby oddać jednemu nasze imiona.
Utrwalamy w chwale starania,
Lilith przybyła zaciekła,
Numa otwiera swą gardziel.
Umieram dla świata,
zwątpił on w Twe imię.

Największy sekret czasów istnienia:
Ziemia daje moc tworzenia.
Wznosimy się ku chwale,
w jednym skinieniu, czekając słowa.
Droga wyznaczona,
wejrzyj w te sprawy.
Moc zmierza w kierunku celu.
Obrany, zostanie osiągnięty.






Uczta

Obmierzłe, zgruchotałem ciało,
które żyło pozorem, tęskniąc z oddali.
Podrywamy wolę,
aby osiągnąć, co zamierzone.
Niech Hathor powali larwę żyjącą,
wśród oceanu czerwieni w plwocinie utopi.
Gnojem życia przylgnie do futryny śmierci.
Ta nicość, w koronie cierniowej ludzkości.

Z oddali wznośmy słowo,
obrzydliwość formy nie pozwala się zbliżyć.
Prośmy Pana przestworzy o koniec,
obmierzłego istnienia.
Zanieczyszcza ten świat,
zakłócając równowagę spokoju.

Karmić się przyszliśmy i nie odejdziemy.
Uczta rozpoczęta, krąg rozpalony.
Głosy obiegły świat.
Siła tchnień złączona w żelaznym uścisku.
Już nie odejdziesz, przebrzmiały pacholiku.
Znamy twój obraz nikczemny.
Złożyłeś złą ofiarę i bluźniłeś Panu.
Nie ma On litości i nie uznaje zdrady:
Ten, co Braci męczył umrze od nicości.
Nikczemny – sam pozostaniesz,
by turlać ciało.
Po wieczność, na beznamiętnym łonie,
jak stłoczona rękojeść z oceanu widm.  

Giń przebrzydła formo!
Ulatuj tchnienie wielkości!
Ten trup nie zasłużył na litość.
Dziś sąd ostateczności.
Wyzwalam cię spośród Ziemi.
Przeklinam twe imię,
wśród tysięcy i wielu.
Jeden sam, ponad miliony.
Miliony, ponad jednego.
Żyłeś plugawie, nęciłeś życie.
Teraz nadchodzi czas gniewu.
Pan się zbliża i odpłaci,
po stokroć z twych zasług.
Umieraj, czas zagasić ogniwo.






Esencja

Z pierwociny ległeś,
ku chwale Ojca ułożono zwłoki.
Umierasz w pędzie.
Zwątpiono w błogosławieństwo.
Słowa z podań proroków,
przeklęły los dawno.   

W imię Zatroskania, Prawdy i Pagórków:
Przeklinały.
W imię Serca, Nogi i Ręki:
Pozbawiały siły.
Zgnij i sczeźnij!

Zwątpiłeś w Pana,  
On nie toleruje:
Zdrajców,
Oszustów
i Kłamców.
Takie są od teraz twoje imiona.
Nie masz własnego i dom twój płonie.

Dusza zwija się, a obraz świata niknie.
Wielka Hathor nie prowadzi już uczty.
Czas kończyć!
Świeca gaśnie,
z nią odchodzi twe tchnienie.







Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…