Przejdź do głównej zawartości

Stosunek seksualny po polsku


Głos w sprawie zajęła Małgorzata Terlikowska polecając książkę, która uchodzi za „chrześcijańską kamasutrę” o znamiennym tytule "Seks, jakiego nie znacie. Dla małżonków kochających Boga", autorstwa kapucyna ojca Ksawerego Knotza (50 l.).

Jak już jesteśmy przy chrześcijaństwie, to warto zajrzeć do Biblii: „Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam” Rdz. 2,18.

Biblia względem stosunku pierwszych ludzi i być może pierwszego stosunku na świecie mówi do nas następująco: „łączy się ze swoją żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem” Rdz 2,24.

No to już wiadomo, jak już ściśle, to musi być stosunek, zgodny z definicją stosunku seksualnego.

Polski model 

W Polsce stosunki seksualne są równie burzliwe, jak stosunki międzyludzkie. Należymy do narodu gorącego i raczej żywiołowego. Pełno emocji i gracji skrywa się w naszym wewnętrznym "ja". W sypialni odzyskujemy siły witalne, zaskakujemy partnerki/partnerów naszą wymownością. 

Stosunki seksualne po polsku, dawniej zdarzały się we dworach, no i wsiach, a niekiedy i na polach. Wszystko dobrze ukryte i szanowane, szczególnie w modelu "po Bożemu". Nie tak, co prawda święte, jak w państwie Karola Wielkiego, gdzie do łoża zbliżano się w okryciu, ale nadal mające wokół siebie sekretne tabu.

Stosunek seksualny po polsku, o którym przeczytacie w Prowincji, która idzie na wybory jest wyzwolony i nowoczesny. Książka jest tym przesiąknięta.
Satyra pornograficzna z politycznym tłem, żywą fabułą i salonową, zakulisową akcją. Łączy to, co znane i odległe, ale zakryte, z nieufności i pozoru. To odkrywam, aby poznać i lepiej zrozumieć świat, który otacza zewsząd moją zwyczajną, szarą egzystencję. 




Seks to taki modernizm i awangarda smaku


 Spełnienie w każdym rodzaju, które daje możliwość przetrwania w politycznym stadzie szerszeni, dostarcza szczególnej rozkoszy. 


Stanowisko daje prestiż, ale dopiero dobry seks podkreśla prawdziwe znaczenie majestatu i pozycji społecznej. 

Przypomnijmy sobie film „Kariera Nikosia Dyzmy” z Cezarym Pazurą w roli głównej. Senator Walewska zapewniła Nikosiowi karierę, dzięki wspólnemu studiowaniu Kamasutry. I to był jeden z pierwszych prawdziwych obrazów, ukrywanej, politycznej strony mocy. Seks wkradł się w poselskie ławy i ministerstwa. Ale to przecież tylko film?

Polskie stosunki seksualne są natchnione, bywają przeróżne, gwałtowne i ciekawe. 

Jak mawiał znany mi polityk wysokiego szczebla – warto potrzymać młódkę za nóżkę, nawet jak się ma żonę. 

Zgadzam się z nim, że to takie męskie. Niekoniecznie popieram praktykowanie tego. Jednak nie chciałbym, żeby cokolwiek potępiać i zakładać, że każdy ma na to moralny sposób. Takowy nie istnieje.

Polski stosunek seksualny różni się od stosunków innych narodów tym, że musi pozostawać ukryty i stać w cieniu, pozostając mniej widocznym dla oczu i fleszu aparatu. 


Nie można nikogo zaskoczyć tym, że uprawia się seks. Wiele osób wierzy w bociana i kapustę, jak i w Świętego Mikołaja. Nikt nie ma prawa im tej wiary odbierać.

Oburzamy się na wieść o gwiazdach porno występujących w teatrze czy biorących udział w orgii scenicznej, która rozgrywa się naprzeciw widowni. W  głębi duszy pragniemy tego, jak cholera ciągnąc na takie happeningi. Ach te emocje, bywają ospałe, ale w tym przypadku robi się wyjątek.

Za młodu prujemy się ile wlezie, a na stare lata stajemy się aktywistą kółka różańcowego

Dlatego specjalnie dla Polaków i Polek kilka esencjonalnych portali uruchomiło możliwość podglądania łóżkowych wybryków w sieci. Nazw nie mogę wymieniać, ale wszyscy wiemy, w czym rzecz. Możliwe, że się nie przyznamy do oglądania. Bo i po co! Dobra strategia polega na stwierdzaniu: Mnie to nie dotyczy! 
Nasze stosunki seksualne, często zaściankowe i zamknięte są takie nasze, spokojnie, rodzinne.
Bo przecież my, Polacy nie zdradzamy żon celowo i nie porzucamy dzieci, ale gdy już jesteśmy w polityce, to nawet nie pomyślimy o seksie. 


Posłowie przecież są bez skazy. Mają żony i hołdują tradycjom rodzinnym. A czasem, jak jakiś tabloid pokaże któregoś z kochanką, to musi być zwykłe nieporozumienie.

Jak nie, jak tak!  

To przecież czysty przypadek i celowe działanie niemieckich mediów. Bo Niemcy są tacy nieprzyzwoici i wyzwoleni w tym, jak mu tam - seksie. 
Wiecznie o tym rozprawiają, pokazując obnażone ciała, zachęcając inne narody do wyzwolenia. Europa nas gorszy! 

A moja Prowincja pokazuje zupełnie inny świat, w którym politycy… no wiecie. 
Bez tego ocena sytuacji w kraju jest niemożliwa. Pośmiejmy się trochę, czytając sprawmy sobie chwilę, tej normalnej niemoralności, w świecie groteski, iluzji i złudzeń.




Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…