Przejdź do głównej zawartości

Masturbacja - zło w oczach Stwórcy?

Onanizm, jak wyjaśnia Wikipedia, inaczej masturbacja (samogwałt, ipsacja, cheiromania) – pobudzanie własnych narządów płciowych w celu wywołania u siebie rozkoszy seksualnej. Może, lecz nie musi doprowadzać do orgazmu. 
Masturbacja jest spotykana również w świecie zwierząt, np. u ogierów. Masturbacja odbywa się bez udziału partnera lub przy jego wyłącznie biernym udziale. Istnieje pojęcie wzajemnej masturbacji, które dotyczy sytuacji z aktywnym udziałem partnera. Masturbacja stanowi normalne zachowanie, które praktykują odruchowo ludzie, lecz w większości, z powodów oczywistych się do tego nie przyznają. 







Historia 


Ojcem onanizmu był syn Judy i Kananejki Szua, Onan, brat Era i Szela. Er poślubił Tamar, ale że był pierworodnym Judy i nie podobał się Panu, bo był zły. Ten zesłał na niego śmierć. Juda nie miał z Tamar dzieci, więc pokolenie Judy stało się zagrożone. Wobec tego kazał on swemu synowi, Onanowi zbliżyć się do Tamar. Juda chciał, aby Onan zapłodnił Tamar, której dzieci uchodziłyby za dzieci zmarłego Era. Nie podobało się to Onanowi, który idąc do żony brata unikał zapłodnienia, aby nie dać potomstwa żonie brata. 
Księga Rodzaju 38, 10 mówi: „Złe było w oczach Pana to, co on czynił, i dlatego także zesłał na niego śmierć”. Onan stał się ofiarą i musiał ponieść karę, broniąc się od tragedii dania potomstwa kobiecie, której nie kochał. Sytuacja Onana była trudna, jego potomstwo zostałoby wychowane, jakby pochodziło z nasienia Era. 
Onan zanim przyszedł do Tamar musiał dokonać aktu seksualnego, powodując wytrysk, aby w czasie stosunku być bardziej odpornym i nie dopuścić do zapłodnienia. Z przekazu Księgi Rodzaju wiemy, że zbliżał się w ten sposób wiele razy do żony zmarłego brata. Stwórca potępił ten akt. Czy jednak potępił masturbację czy fakt braku zapłodnienia? Oto jest zasadnicze pytanie. 
Juda żył z Kananejką. Były to kobiety niezwykłej urody, także nie jest dziwne to, że Juda kochał swoją żonę Szuę. 


Widok onanizującej się kobiety 


Widok onanizującej się kobiety, używającej swych końcówek palców do pieszczenia własnego ciała oraz to wyjątkowe drżenie całej postaci, złożonej z kobiecego piękna jest cudowne. Któż nie wyobraża sobie tego, a który mężczyzna nie chciałby tego widoku podziwiać?  Pobudza to zmysły i wyobraźnię każdego mężczyzny. Ten piękny akt, jakże ludzki i normalny, stawał się przez wieki inspiracją twórców.  
Potępienie onanizmu, z czysto biblijnego spojrzenia byłoby niesprawiedliwością, gdyż w tamtych czasach rozmnażanie stanowiło proces wskazanym z uwagi na konieczność pomnażania rodziny. Nie wiadomo czy Stwórca potępia masturbację czy to, że Onan nie zapładnia Tamar? 







Dzisiejszy onanizm 


Współcześnie jest to akt dość powszechny, praktykowany również w związkach. Zdarza się także w trakcie snu. Człowiek nie jest wolny od tego małego „grzechu” przyjemności, który drażni jego zmysły i umożliwia zażegnanie napięcia. 
Być może w ten sam sposób reagował Onan? Z tą różnicą, że jego spotkała śmierć. Współcześnie nie karze się za onanizm, bo okazałoby się, że w końcu z dnia na dzień nasza populacja zmniejszyłaby się drastycznie.  
A może ma to drugie dno, męskie nasienie było wówczas na wagę złota i miało wartość w przekazywaniu pokoleniowo dobrych genów? – Dobrego przecież się nie marnuje, a ciągłość rodu musi być utrzymana. 
Nie wiem, jak wy, ale ja czytając biblijne opisy mam wrażenie, że ludzie ci planowo się rozmnażali. 
Dziś uwłaczałoby to godności ludzkiej, ograniczało panujące swobody. Onanizm współczesny to zupełnie normalne zjawisko, tylko na co dzień się o tym nie myśli i nie rozmawia.   

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…