Przejdź do głównej zawartości

Przywołanie przyszłości... wołaniem na próżno

[...]Na Ziemi używa się określenia predestynacja… przeznaczenie i jakoś tam… Naznacza się tym ludzi, aby przewidzieć ich przyszłość.
– Hm?... Pomyślałem, że może być zabawnie.
Rodzajowe uzyskiwanie znaków, dające punkty, a nie przestrzeń, działają wedle schematu, opracowanego jakieś pięć tysięcy lat temu. Wprowadza się do świata bezużyteczną wiedzę, która tępi wszelkie zmysły i nie dozwala człowiekowi na zrozumienie.
Dobra literatura, lira czy filozofia są logiczne i powodują dyskusję. Człowiek dla równowagi musi zachować podstawowe funkcje oraz wzbogacać się tak pozyskaną wiedzą. Jeśli rozwija się, z dala od pierwotnej mądrości, a jest przy tym oderwany od odczuwania świata, skazuje się na podprogowe podsycanie. To zapełnia umysł tysiącami komunikatów, które sprawią, iż stanie się w swojej komunikacji mądry, choć przewidywalny. Zaślepienie nie jest stanem świadomości, ale jego komunikat niszczy resztki mądrości, skutecznie odbierając zmysłom przekaz ze świata. Taki człowiek żyje w opętaniu cywilizacji. Przepowiadanie mu przyszłości, to dalsze broczenie w jego duszy. Pochwycić należy mądrość… tym świadomie tłumaczy się przyszłość.
Mówią, że wszystko jest wiadome i zapisane. Potępiają wróżby i magików. Już to powinno zadziwić? A tu… nie?... Magicy…
Ludzka małpa jest ślepa. Wyraźnie czuję w nich kasowanie dawnych przekazów. Silne nadajniki i bodźce przez to wdrażane, zbierają ogromne żniwo. Wkrótce stracą zdrowy osąd. Nie umiem już niszczyć tych fal, odbieram ich zbyt wiele.
Przeznaczenie, o ile istnieje… to można je zobaczyć, tym samym mieć pewność, co do losu i przyszłości.
Oczekuje się, że dana sprawa się odmieni, gdy zna się przeznaczenie… W każdym innym przypadku to niemożliwe.
Stworzyli przeznaczenie, aby manipulować naiwnością, dodatkowo oślepili człowieka, blokując w nim instynktowne, trzecie oko.
Czas jest nieodkryty i los, zmienia się w nim… wypełnia, wedle dni. U podstawy każdego myślenia i przekonania spoczywa wiedza, a jej zniekształcenie powoduje, że kierunek jest źle obrany.
Jeśli nie zostanie zdefiniowane coś wyraźnie, tylko od razu obarczone błędem, to ludzie wokół tego wytworzą wszelką filozofię, która usprawiedliwi, a nawet tak osiągniętą prawdę wyjaśni. Żadna łysa małpa nie powie, że się myli. Tym negowałaby swoje istnienie.
Demonizowanie przyszłości wkracza w najwyższą fazę.
Zapisując człowiekowi przyszłość, kel el, rzuca wyzwanie, które w zależności od jego rodzaju czy posiadanej mocy, urzeczywistniane może być w życiu. Przesłanie nigdy nie dotrze, gdy w odbiorze komunikatu, nastąpi błąd.
Wołamy na próżno. Ludzie się wyłączyli, do wielu nie warto już się zbliżać.


Przyszłość, zapisana i przypadkowa, widoczna może być nielicznym, a naruszenie linii, na której wszystko zapisano może zaburzyć ustalonym porządkiem. [...]



Księga Aniołów, fragment


Trochę to trudne, ale tak trudna jest rzeczywistość, w której każdy przekaz nie jest, niestety, przypadkowy.



Edvard Munch, The Scream/Krzyk/ 1893r. 

Autor zmarł w 1944 roku, więc ten plik jest własnością publiczną w kraju pochodzenia oraz w państwach i na obszarach, gdzie prawo autorskie wygasa 70 lat po śmierci autora. 

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…